FacebookYoutubeInstagramSoundcloudSpotify
Albumy

I na co mi to było?

Data premiery: 23 października 2015 r.

 

„I na co mi to było?” to wyjątkowy projekt muzyczny, w którym Justyna połączyła swoje siły z najsłynniejszym, serbskim trębaczem – Bobanem Markoviciem. Efektem tej współpracy stało się dwanaście niezwykłych kompozycji muzycznych, do których muzykę skomponowali Boban i Marko Marković, a teksty napisał Filip Łobodziński. Na krążku znalazły się utwory przepełnione cygańską różnorodnością, doskonale oddające charakter kultury bałkańskiej. Nie zabrakło także miejsca na chwilę refleksji, na którą z pewnością pozwolą takie utwory jak np. „Wszechmogący (Ty, co masz…)” czy „Płoną maki, kapie wino”.

Pierwszym singlem promującym płytę „I na co mi to było?” był przewrotny utwór pt. „Kto wciska mi kit”. Reżyserem i producentem teledysku do tej kompozycji został Piotr Smoleński.

Produkcją wszystkich piosenek znajdujących się na krążku zajął się duet z White House.

 

01 Kto i z kim - siwy dym

Muzyka: Boban i Marko Marković

Słowa: Filip Łobodziński

Puścimy z dymem
dziś wieczór tę budę
tu nie ma wstępu
ni smutek, ni nuda
w butelkach gejzer
dla młodych i starszych
a co wypijesz
to zaraz wytańczysz

Heeeeeeeeeeej
Meksyk tu
Sajgon tam
a ty pij i tańcz!

Kto i z kim
siwy dym
hipnotyczny trans
parkiet nam
stygnie tam
tańcz, pij i znów tańcz!
Pęka szkło
widać dno
niosą nowy dzban
lej!

Tu się nie stoi
nie klei do ściany
pokaż, co umiesz
ty w rumbę szarpany
jeśli masz mało
zapytaj barmana
o słynny koktajl
„Dziewczyna Szamana”

Heeeeeeeeeeeeeeej…
tak nam gra
rumba ta
tańcz, pij i znów tańcz!

Kto i z kim…

Tak nam gra
rumba ta
tańcz, pij i znów tańcz!

Kto i z kim…

Siwy dym
rym-cym-cym
a ty pij i tańcz!
02 Kto wciska mi kit

Muzyka: Boban Marković

Słowa: Filip Łobodziński

Przepadnij i zgiń
palcem robię pstryk
kto wciska mi kit
zapamięta słowo wstyd
Przepadnij i zgiń
palcem robię pstryk
kto wciska mi kit
zapamięta słowo wstyd

Noc pochmurna, bez księżyca
psy więc wyją do neonów
skąd tą wracasz okolicą
mrocznym chyłkiem gnasz do domu?

Nie mydl mi oczu
jestem już za duża
ja o północy
na zatrutej klawiaturze
piszę mail
wiedźmy złej –
i od razu lżej…

Dziś twój anioł stróż
zajęty gdzieś był
więc pójdziesz pod nóż
choćbyś nie wiem jak się krył
ja też słówka znam
co wzniecają żar
i w zapasie mam
niezawodny pewien czar

Będzie wino i musaka
do kieliszka coś ci wrzucę
zrobię z ciebie nieboraka
i na pewno nie ocucę
kopa na drogę
z diabłem pójdziesz w tany
ja nie pomogę
to już problem tamtej pani
minął dół
wredny ból
już nie będzie kłuł

Przepadnij i zgiń…

Oj, przeklniesz ten dzień
gdy poznałeś mnie
poplączę ci puls
będziesz miał cygański blues
i będziesz się wił
błagał ile sił
kiedyś, jeśli chcesz
z piekła wyślesz SMS
03 Maruśka

Muzyka: Šaban Bajramović

Słowa: Šaban Bajramović

Kotohtorin duj phabaja chaje barjona
mekhma te dolavlen te barjaravelen
ka lava tut chaje mori lele aj merav
avereske chaje mori me tut mekhav

Maruška Maruška gudli sijan kruška
me ka dandarav tut romnjake ka lav tut

Svako dive djakerav tut pajese te aves
te puchav tut chaje mori romnjake te lav tut
kad dikhava kad nakheja tu man mudareja
manca kad pheneja chaje tu man vorbi leja

Maruška gudli sijan sar kruška
me ka dandarav tut romnjake ka lavtut

Savi terni savi suzi chaje sijan tu
blago lese ko ka lel tut samo te dikhel tut
ja lava tut chaje mori lele aj merav
averese chaje mori me tut mekhav

Maruška gudli sijan sar kruška
me ka dandarav tut romnjake ka lavtut
Maruškaaaaaaaaaaaaa . . . .
04 Biel całuje biel

Muzyka: Boban Marković

Słowa: Boban Marković

Stanął Wielki Wóz
na wielkim niebie
noc wstrzymała dech
a tam w trawie my
wtuleni w siebie…
Rozkosz to nie grzech!

Od rosy mokra moja bluzka tuli się
do jego koszuli, biel całuje biel
a my tuż obok, choć za siódmym niebem już
syci świata, tylko siebie czując głód

Noc, noc, noc
ma piołunu smak
płoną rany po rozstaniu
w chłodnym świetle gwiazd
nic, nic, nic
nowa zbudzę się
łąka z rosy się otrząsa
kiedy wstaje dzień

Spojrzał Orion na
samotną bluzkę
gwiazda spada już
na markotny świat
na łąkę pustą
na rozstanie dusz…

Jak mogłam wierzyć, że gdy gwiazda spada, to
właśnie mnie przyniesie upragniony los?
Już ruszył Wielki Wóz, już Orion kroczy w dal
został tylko odciśnięty w rosie ślad

Noc, noc, noc…
05 Wszechmogący (Ty co masz...)

Muzyka: Marko Marković

Słowa: Filip Łobodziński

Ty, co masz cały świat, Wszechmogący
Ty, co masz cały czas, o Wszechwiedzący
Ty, co masz nieskończoność i wieczność –
po co dziecko maleńkie ci jeszcze?
Jesteś zawsze i wszędzie
byłeś przed nami i też po nas będziesz
wszystko widzisz i słyszysz
więc dlaczego zostawiasz nam ciszę?

Gdy śpiewa tam anielski chór
nie dociera do nas tu…
Dziecka śmiech Ty usłyszysz nawet stąd
więc po co nam odbierasz go?

Ty, co masz…

Bo skoro nie rozumiem ja
jak kruszyna pojąć ma?
Ślepy Los – czy to drugie imię Twe?
A może w kręgle bawisz się?

Ty, co masz…
06 Rumunija

Muzyka: Boban i Marko Marković

07 I na co mi to było?

Muzyka: Marko Marković

Słowa: Filip Łobodziński

Tyle lat
choć nas miał na oku
cały świat
ja wmawiałam wokół:
„To mój brat
przybył tu zza mórz”
– niechby dali już
spokój nam!

Dalibóg
nie myślałam wpuszczać
za mój próg
tej plotkarskiej tłuszczy
po co tu
wnosić mieliby
na językach złych
kurz i brud?

Źle życzą
tym, co na kocią łapę
i krzyczą
gdy ja swe szczęście łapię
złapałam
i uwierzyłam w miłość
wzleciałam –
i na co mi to było…

Dłużej już
nie da się wytrzymać
lepszy ślub
niż ten konkubinat
„aż po grób”
i weselny tort
wjeżdża w gości krąg
wina w bród!

Mogłabym
w szczęściu się zatracić
ale mi
wtem dmuchnęli czarci
w oczy dym
bo zjechało tu
młodszych jeszcze dwóch
braci twych…

I naraz
rozkoszy co niemiara
z nim w domu
a z nimi po kryjomu
któż może
znieść tę potrójną miłość?
O Boże
I na co mi to było… x2
08 U mnie rzuć kotwicę

Muzyka: Marko Marković

Słowa: Filip Łobodziński

Ile jeszcze – mam czekać
ile jeszcze
zwlekać zamiar masz?
Ile jeszcze – mam czekać
ile jeszcze
sama być tu mam?

…nie stękaj…
…nie pytaj…
…nie pękaj…
…przylatuj…
prosto do mojego łóżka
weź mnie w tan
rozbij bank
spełnij siedem życzeń
swoje czyń
do mnie płyń
u mnie rzuć kotwicę

Nad i pod nami
niech przewali się tsunami
jesteś trafiony
zatopiony w oceanie mym! x 2

Ile jeszcze – masz siły
ile jeszcze
miły potrwa dreszcz?
Ile jeszcze – masz siły
ile jeszcze
będzie padać deszcz

…oplotę…
…w dolinę…
…omotam…
…owinę…
wokół małego paluszka
dalejże
unieś mnie
po co latać nisko?
żadnych słów
wracaj znów
chcę, byś dał mi wszystko

Nad i pod nami… x 4
09 Vranjski cocek

Muzyka: Boban i Marko Marković

10 Los to łobuz

Muzyka: Boban Marković

Słowa: Filip Łobodziński

Najpierw był cudowny zachód słońca
noc gorąca, pieszczoty bez końca
i raz-dwa on pada mi do stóp
zaręczyny – no i ślub
Jasna rzecz, najkrócej trwa idylla
miodu miesiąc przemija jak chwila
gdzie był nektar, nagle widzę dno
romantyczne Waterloo

„Gdzie ty, tam ja
będę z tobą na
dobre i złe” –
tak mu, głupia, przysięgałam
no i mam, co chciałam…
Dziś, ledwie wstał
już pretensje miał
o byle co…
Cóż zostało z tamtych marzeń
gdy szłam do ołtarza?

Ale to tylko był prolog i przygrywka
potem włóczył się, może był na dziwkach
tu wódka, tam cztery piwka
los to łobuz, dobrze go znam!
Słońce zachodzi już, a my znów na noże
ręka, noga, mózg – Boże nie pomoże
codziennie jest coraz gorzej
los to łobuz, dobrze go znam!

„Jesień już, już palą chwasty w sadach” –
słyszę z radia, lecz tak sobie gadam:
jednak ten to nie jest tani drań
ja go kocham bez dwóch zdań
przepis dobry zaraz wam tu sprzedam
jak przyrządzić faceta na medal
oskub go i wystaw gdzieś na mrok
żeby wymiękł na tip-top
potem go sparz
i mu zrumień twarz
tak długo, aż
cały zrobi się czerwony
mały i skruszony
odstaw go znów
po czym długo duś
by wreszcie już
stał się gotów do spożycia
i wspólnego życia

Jeżeli nie chce się znaleźć pod pokrywką
lepiej, żeby był ze mną niż przeciwko
inaczej się skończy brzydko
los to łobuz, dobrze go znam!
Jeżeli jednak znów trafi na bezdroże
ręka, noga, mózg, Boże nie pomoże
i znów będzie coraz gorzej
los to łobuz, dobrze go znam!

Los to łobuz, dobrze go znam!
Jeżeli jednak znów trafi na bezdroże
ręka, noga, mózg, Boże nie pomoże
i znów będzie coraz gorzej
los to łobuz, dobrze go znam!
11 Dżelem, Dżelem (Hymn Romski)

Muzyka: tadycyjna

Słowa: tradycyjny

Idę, Idę

Wędrowałem długimi drogami,
Napotkałem szczęśliwych Cyganów,
Ej Cyganie, skąd wy wędrujecie,
Dokąd głodni, zawędrować chcecie?

Miałem braci, miałem wielu bliskich
Przyszli Niemcy, zabili ich wszystkich.
Wszystkich razem chłopców i dziewczęta,
Zabili też małe niemowlęta.

Dobry Boże uchyl nieba bramy,
Może ujrzę, braci mych Cyganów
Może ruszą na wędrówkę ze mną
Na spotkanie szczęśliwych Cyganów

Wstańcie bracia chodźcie razem z nami
By się spotkać z wszystkimi Romami
Ciemni bracia, siostry czarnookie
Kocham was jak winogrona słodkie

Tłum. A. Bartosz za www.romedia.pl
12 Płoną maki, kapie wino

Muzyka: tradycyjna

Słowa: Filip Łobodziński

Dzwoni jej śmiech
dźwięczy jej śpiew
na palcu jej
mruga diamentowy blask
goście już jadą
na wasze wesele
a ja w popiele
szukam gwiazd
w marzeń ruinach
jak marmur zimna
miałam tak
śpiewać ja
nie żadna inna

Płoną maki
pośród złotych pól
kapie wina rubin
na nakryty biało stół
król kier
spada w chłodny dół

I oto dziś
jak kamień śpisz
piękny jak bóg
wschodzi czarny księżyc już
i cisza
sen będzie wieczny
spływa noc gęsta
siostrą mi zemsta
bratem nóż

Kapie wina rubin
na nakryty biało stół
król kier
spada w chłodny dół

Możliwość komentowania jest wyłączona.