FacebookYoutubeInstagramSoundcloudSpotify
Katarzyna:
Droga Pani Justyno
 
Muszę przyznać, że Pani płyta "To  mój czas" dostarczyła mi wielu emocji.
Kiedy ukazała się płyta bardzo marzyłam o dziecku. Całe życie podporządkowałam tylko pod to. Było to moim największym marzeniem i czułam, że po to właśnie się urodziłam- by zostać mamą!
Choć byłam szczęśliwą mężatką, piosenka DOM (MOJA PRZYSTAŃ) sprawiała mi tyle bólu, że nie mogłam jej słuchać. Fragment piosenki o maleńkich stópkach wywoływał u mnie fizyczny ból.
 
Ale dziś słucham tego z rozkoszą, bo zostałam szczęśliwą mamą (w tym roku już po raz drugi!). Teraz to jest także mój czas… :)
 
W związku z tym mam pytanie: czy fotografuje Pani także dzieci/ chrzty?
Mieszkamy w Pani okolicy.
 
Pozdrawiam ciepło, szczególnie Pani Maleństwo.
Justyna Steczkowska:
Gratuluje Ci z całego serca!!! To naprawdę super mieć taką kochaną mamę :) Ucałuj dzieciaki ode mnie. JS
P.S. Fotografuje tylko w ramach programu dla Polsat Cafe, bo tak na co dzień nie mam po prostu czasu :(
krystian:
Hmmmm….
Co moge powiedziec…
po pierwsze ze jestem Pani fanem od dlugiego czasu :)
Mam wszystkie Pani plyty…
Niesamowite
tresc
muzyka
wykonanie
po prostu fenomenalne…
A do tego juz od 2 godzin slucham Pani utworu….Wracam do domu Fryderyki (2010) i naprawde nie moge sie nasluchac tego w jaki sposob wykonala Pani ten utwor po prostu nie moge przestac…
Dziekuje i modle sie za Pania dziekujac Bogu za Pani osobe :)
P.S Mieszkam i pracuje w Stanach Zjednoczonych…
byloby niezmiernie milo gdyby Pani kiedys zawitala tu ze swoim koncertem
Nie moge sie tego doczekac :)
Justyna Steczkowska:

Jak miło z Pana strony... Dziękuję :) Jak zawitam kiedyś do Stanów, na pewno wykonam ten utwór w takiej właśnie aranżacji i będę myślała o Panu :) Wszystkiego dobrego!!! JS

Kamil:
Witam pani Justyno.
Pewnie dużo pisze do pani osób i nie ma pani czasu wszystkim odpisać.Bardzo mi się podoba co pani robi dla tych dzieci bo nie każdy jest wstanie poświęcić swój wolny czas by pomagać innym.Pochodzę z biednej rodziny a od 8 lat mieszkam w Szkocji gdzie pracuje na farmie jako kontroler jakości produktów.Pod koniec kwietnia wybieram się do Polski i będę przejazdem w Warszawie wiem,ze każdy chciałby osobiście poznać panią ale na prawdę było by mi milo gdy by pani znalazła choć chwile by wybrać się ze mną na kawę.Chciałbym jakoś wspomóc te dzieci i ofiarować około 2 tys. zl wiem pewnie jest pełno takich osób nawet jeśli pani nie może  to może być przy okazji jak pani będzie w warszawie.Pozdrawiam i mam nadzieje do zobaczenia Kamil
Justyna Steczkowska:

Panie Kamilu, bardzo dziękujemy za chęć pomocy, to niezwykle szlachetne z Pana strony. Niestety nie mogę obiecać Panu spotkania, bo mam nieustannie ogrom pracy i koncertów, co powoduje, że nie ma mnie na miejscu. Każdą wolną chwilę poświęcam rodzinie i to dla mnie "święty czas" :) Ĺťyczę wszystkiego dobrego!!! JS

Mariusz:
Witam serdecznie Justyno:)
Piszę do Ciebie w trochę nietypowej sprawie. Jestem muzykiem (pianistą i wokalistą) i mam do Ciebie ogromną prośbę: czy jest możliwość bym otrzymał od Ciebie nuty na pianino do Twojego utworu "Wracam do domu"??? Jest to tak niesamowity utwór, że chciałbym go posiadać w swoich zbiorach. Będę Ci ogromnie wdzięczny. Nie ukrywam, że od zawsze Twoja twórczość była i jest dla mnie inspiracja do tworzenia własnych utworów. Liczę, że odpiszesz na moją wiadomość i z góry serdecznie dziękuję.
 
Pozdrawiam:)
 
Mariusz
Justyna Steczkowska:

Mariuszu dziękuję za miłe słowa. To rzeczywiście piękny utwór, ale niestety nie posiadam do tego nut. Musiałabym je spisać, a trochę nie mam na to czasu :) Ale piszesz, że jesteś pianistą i wokalistą, więc na pewno sam sobie z tym poradzisz :) Całusy i powodzenia w Twojej muzycznej drodze. JS

AndS:
Witam. Dziękuję za "UFNOŚĆ" i życzę wszystkim zaangażowanym w tą akcję samych słonecznych dni w nadchodzącym roku 2014.
Justyna Steczkowska:

Dziękujemy!!! JS

Marek:

Wspaniale, Justyno, prezentowałaś się w sylwestrowy wieczór, a "Express yourself" Madonny zabrzmiało rewelacyjnie! Hicior Królowej Pop tak dobrze mogła wykonać tylko Królowa Polskiej Sceny!

Justyna Steczkowska:
Dziękuje Ci Kochany... :) Mogłam to zaśpiewać lepiej, ale stres zabrał mi trochę talentu :) Wszystkiego dobrego w Nowym Roku!!! JS
Aleksandra:
Witam kochana Pani Justyno! ;))
Kupiłam bilety na śpiewnik pana W, 06.02.14.
Bardzo bym chciała z panią porozmawiać, zrobić sobie z panią zdjęcie. czy jest taka możliwość? jeśli tak, to co mam zrobić? ;))
będę siedziała w 1 rzędzie miejsce 13 ;))
Gratuluję córeczki, i pięknego występu we Wrocławiu ;)
Pozdrawiam i przesyłam całuski Ola ;)
Justyna Steczkowska:

Wpadnij do garderoby Kochanie, albo poczekaj przed teatrem i zobaczymy się jak będę wychodzić :) Całusy i do zobaczenia!!! JS

Eliah Damaskinoss:
Witam
Pani Justyno jestem wielbicielem Pani urody,i od jakiegoś czasu myślę nad namalowaniem Pani portretu, zaznaczam że jestem amatorem , maluję bo mi to sprawia radość, głównie pastele i mam w związku z tym pytanie do Pani , ponieważ jest Pani osobą publiczną wiec czy na namalowanie Pani portretu potrzebuję Pani zgody ? Pozdrawiam serdecznie
Justyna Steczkowska:

To bardzo miło z Pana strony, że zadaje mi Pan to pytanie. W dzisiejszych czasach, to bardzo rzadkie :( Jeśli mogłabym Pana prosić o namalowanie go ze zdjęcia z naszych serwisów, to byłabym wdzięczna. Dziękuję. JS

Kasia:
Droga Pani Justyno!
 
Chciałam Pani Podziękować.
 
Za całokształt Pani twórczości,
za Pani piękny głos,
za cudowną aparycję, kobiecość, grację-
mam nadzieję, że wiele dziewcząt będzie mogło się na Pani wzorować.
Dziękuję za Pani starania i dobre chęci,
które wdać we wszystkim co Panią otacza i co Pani tworzy.
Na koniec podziękuję za Pani "błędy i wpadki", których jakże niewiele…ale zdarzają się i dobrze. Niech Pani wie, że tak doskonałe osoby jak Pani są nieznośne dla innych (tych zazdrosnych, a jest ich wiele…) dlatego te drobiazgi są nawet potrzebne, żeby była Pani ludzka, choć odrobinę niedoskonała. Dlatego proszę się nawet tym cieszyć jak tak się czasem zdarzy, bo to czyni Panią realną :)
 
Wigilijnie życzę Pani tego co innym w tym roku:
Pamięci, która jest niezbędna na codzień i od święta.
Rozumu, bez którego sama pamięć nieprzydatna…
Czucia, bez którego kroku w kierunku człowieczeństwa się nie zrobi.
Dodam też Nadzieję, bo bez niej czucie i pamięć są czasem zbyt bolesne, by patrzeć w przyszłość,
a rozum bez niej nie wystarczy, żeby mieć chęci".
 
 
(Wiem, że jest Pani skromną osobą może Pani tego nikt nie powiedział, a Pani tak nawet nie pomyśli w swej skromności, ale wielu młodych, którzy z Panią śpiewali stracili tylko dlatego, że to Pani była obok śpiewając i to był dla nich "strzał w kolano". Po prostu nawet jak Pani stara się ukryć siebie i tak Pani miażdży (to niestety adekwatne słowo) swym głosem nawet najzdoniejszych. Każdy przy Pani to miałkie tło…)
 
Czekam na kolejne Pani Dzieła.
 
Pozdrawiam
Kasia
Justyna Steczkowska:

Dziękuję Ci Kochana...:) Jakie interesujące spojrzenie na mnie. Jesteś niezwykła! Niech Ci miłości i szczęścia w życiu nigdy nie zabraknie!!! JS

Jacek:
Z okazji Świąt Bożego Narodzenia chciałbym życzyć Pani i całej rodzinie zdrowia, Bożego błogosławieństwa i miłości w nowym roku 2014. Podziwiam Panią, bo to co zrobiła Pani dla domu Ufność jest niesamowite!!!!!  Jest Pani Bohaterką!!!!! Czekam też na premiery jak zwykle cudownych płyt, które mają się w tym roku ukazać. Wszystkiego dobrego dla całej Pani rodziny!!!!
Ks. Jacek z Bochni
Justyna Steczkowska:

Dziękujemy z całego serca i życzymy równie pięknie :)!!! JS

Michał:
Niezmiernie mi miło poinformować Justyno,  że mój komentarz, wyjaśniający wybór ulubionej płyty 20-lecia w konkursie PŁYTA DWUDZIESTOLECIA NA 20.
URODZINY FRYDERYKA organizowanym przez ZPAV, został wybrany. Dzielę się z Tobą tym jakże szczególnym wyróżnieniem przy okazji życząc wszystkiego, co najlepsze na te Święta. Pozdrawiam. Michał Tałaj
 
Justyna Steczkowska:

Gratuluję!!! I bardzo dziękuję :) JS

Monika:
Witam Pani Justyno, strasznie w glowie mi siedzi los tych dzieci ale jeszcze bardziej nurtuje mnie co sie dzieje z chlopcem i dziewczynka ktorzy okrotnie zostali skrzywdzeni przez swoich rodzicow chodzi mi tu o rocznego chlopca i kilkumiesieczną dziewczynke?
Bede wdzieczna Pani za odpowiedz ktora uspokoi moje mysli i czy jest jakas szansa dla tych wlasnie dzieci ?
Justyna Steczkowska:

Są w ośrodku pod dobrą opieką rehabilitacyjną, ale nic nigdy nikomu nie zastąpi dobrej i kochającej rodziny... W takiej rodzinie dzieci rozwijają się najlepiej. Dziewczynka ma szanse na dużą poprawę zdrowia, w przypadku chłopca... to byłby cud. To bardzo smutne... Ciężko mi o tym pisać, nie zalewając się łzami... Kończę już... Przepraszam. Ĺťyczę Państwu Wszystkiego najlepszego! JS

Monika:
Witam Pani Justyno, dziękuję Pani za ten materiał o maluchach z Ośrodka w Częstochowie,po jego obejrzeniu łzy popłynęły mi strumieniami, dlatego postanowiłam pomóc na tyle ile mogę,sama jestem matką i wiem ile potrzeba takim małym dzieciom,w sumie ćóreczki mamy w tym samym wieku:)właśnie skontaktowałam sie z ośrodkiem i będe mogła pomoc wysyłając paczkę na święta dla maluchów.
W akcję postaram sie również właczyć swoich znajomych,cieszę się że bede mogla dzięki Pani pomóc tym małym istotom.
 
Pozdrawiam serdecznie
 
Monika
Justyna Steczkowska:
Cudownie!!! Dziękujemy bardzo! JS
Iwona:

Pani Justyno! Dziękuję serdecznie za odpowiedĹş! Jeszcze a propos spotkania w Bydgoszczy: nie Pani do mnie żalu, że tak podeszłam do Pani z pustymi rękami? To była po prostu taka spontaniczna decyzja. Wiem, że to nietakt z mojej strony, bo powinnam podarować Pani kwiaty, ale była niedziela wieczorem i trudno byłoby kupić. Zatem przepraszam! Po drugie kiedyś Panią bardzo krytykowałam. Za to również najmocniej przepraszam. Wynikło to z mojej nieświadomości, bo nigdy (do czasu Alkimii w Filharmonii Pomorskiej) nie byłam na Pani koncercie i nie wiedziałam jaka Pani jest naprawdę. Teraz wiem, że Pani jest fenomenalna! Ma Pani świetny warsztat, nieprawdopodobne umiejętności wokalne, nienaganną dykcję, a do tego wdzięk i urodę anioła. Już nigdy na Panią złego słowa nie powiem! Uwielbiam Panią!!! Pozdrawiam. Iwona S.

Justyna Steczkowska:

Kochana nic nie szkodzi :) Ĺťadne kwiaty nie były by takie piękne jak uśmiech, którym mnie obdarowałaś!!! Wszystkiego najlepszego Iwonko :) JS

jarek:

Pani Justyno bardzo pania szanuje ma pani piekny glos  mam 25 lat i mam problem jestem tenorem i kontratenorem sopranowym nie wiem co mam  z tym zrobic pani od muzyki  mowi studia  ale ja  jestem amatorem bez szkoly muzycznej  moze pani cos podpowie dziekuje i przepraszam

Justyna Steczkowska:

Jeśli jesteś tenorem i kontratenorem sopranowym, to bardzo rzadki głos. Masz szczęście, a studia są Ci niezbędne do rozwoju. Nie szkodzi, że jesteś amatorem, bo na wydział wokalno-aktorski można zdawać nie mając wcześniej do czynienia ze szkołą muzyczną. POWODZENIA!!! JS

Kamil:
Witam serdecznie Pani Justyno:-)
 
Nazywam sie Kamil Królewicz. Pisze do Pani z nadzieja na uzyskanie wiadomosci zwrotnej.
Przede wszystkim chce powiedziec,ze jestem fanem Pani glosu. W mojej prywatnej klasyfikacji stawiany jest na rowni z nalepszymi glosami kobiecymi obecnymi we wspolczesnej muzyce rozrywkowej. Dlatego zycze Pani wielu sukcesow zawodowych,ale takze w zyciu prywatnym.
Zdecydowalem sie napisac do Pani,bo mam pytanie natury artystycznej. Od kilku lat pisze teksty. Zazwyczaj wiersze. Nie sa kiepskie. Zdobywaja nagrody i wyroznienia w ogolnopolskich konkursach poetyckich. Ale od niedawna zaczalem takze ukladac teksty piosenek. Niestety nie ma konkursow w tej swerze. Szukam wiec kogos,kto moglby mi powiedziec swoje zdanie na temat moich "piisenek". Pani zawodowo obraca sie w kregu pracy nad slowem. Czy moge zatem przeslac Pani kilka moich tekstow liczac na informacje zwrotna z Pani opinia na ich temat?
Prosze o odpowiedz na moje pytanie,bez wzgledu czy bedzie ona pozytywna czy negatywna.
Pozdrawiam : Kamil Królewicz
Justyna Steczkowska:

Kamilu prześlij z przyjemnością przeczytam :) Pozdrowienia! JS

Jola:
Witam.Oglądałam Panią w programie Tomasza Lisa w sprawie Stowarzyszenia "Z Ufnością" i mam do Pani nietypowe pytanie ale pomyślałam,że może będzie Pani w stanie mi odpowiedzieć.Czy można starać się o adopcje dziecka znajdującego się w tym ośrodku.Nadmienię tylko,że staramy się z mężem o adopcje.Będę wdzięczna za odpowiedĹş.
Pozdrawiam serdecznie.
Justyna Steczkowska:

Oczywiście, proszę skontaktować się w tym temacie z Panią Bernadettą Strąk (adres b_strak@o2.pl). Pozdrawiam Państwa serdecznie i życzę powodzenia!!! JS

Ola:
Witam Pani Justynko, po obejrzeniu relacji z Pani udziałem w TV o ośrodku "Ufność" powiem krótko, popłakałam się. Nie stać mnie na wiele, straciłam rok temu pracę, mam 2 dzieci, dlatego wpłaciłam tylko 10 zł. Będę się starać wg moich możliwości wpłacać co jakiś czas pieniążki. Jest Pani wspaniałą osobą, że pomaga Pani tym biednym i kochanym dzieciaczkom, los ich okrutnie skrzywdził. Mnie tak jak Pani los dzieci nie jest obojętny, jestem bardzo wrażliwa na krzywdę dziecka. Jeśli będę mogła pomóc w jakiś inny sposób (np. gdzieś zbierać pieniążki itp) proszę dać znać, chętnie się zaangażuje w pomoc. Te dzieci mają tylko nas, obcych ludzi, jak my im nie pomożemy to kto?
Jeszcze raz wielkie wyrazy szacunku dla Pani, jest Pani miłą, serdeczną i wrażliwą osobą.
Pozdrawiam serdecznie i życzę dla całej Pani rodziny Wesołych i Zdrowych Świąt.
 
p.s.Ogłoszę też wśród swoich znajomych na FB by pomogli "grosz do grosza a będzie kokosza"
 
Pozdrawiam serdecznie
Ola Chmielewska
Justyna Steczkowska:

Pani Olu to bardzo dużo! Tu 10, tam 10 i nagle robi się 100.000 :) Proszę ogłosić na Facebook-u, to fajny pomysł :) Pozdrawiam Panią serdecznie, życzę wszystkiego najlepszego i dziękuję!!! JS

monia:
Witam,
 
Pani Justyno, jestem bardzo dotknięta relacją z domu dziecka "Ufność". Sama jestem mamą rocznej córki, i nie mogę do dzisiaj pogodzić się z ogromem nieszczęścia jakie spadło na te maleństwa.
Ruszyłam niebo i ziemię i wszystkich znajomych na fb aby pomóc tym kruszynką.
Ponieważ ciągle nie daje mi to spokoju, chciałabym Panią o coś zapytać. Była Pani tam osobiście, chciałabym wiedzieć, czy te maleństwa są przytulane, czy całymi dniami leżą w łóżeczkach?Czy ktoś się z nimi bawi, odwiedza, nie daje mi to spokoju, nawet pisząc to teraz w biurze łzy nachodzą mi do oczu. Będę wdzięczna za odpowiedż.
Pozdrawiam,
Monika
Justyna Steczkowska:

Pani Moniko bardzo, ale to bardzo dziękuję za taką pomoc!!! To bardzo ważne, żeby ludzie wiedzieli, że można pomóc takim miejscom. Zawsze wierzę w to, że ludzie są dobrzy i chętni do pomocy :) Byłam tam osobiście i proszę mi wierzyć, że dzieci są tam bardzo dobrze traktowane, przytulane i kochane, ale żaden nawet najlepszy ośrodek nie zastąpi nikomu domu... Ale jest jeszcze jedna dobra wiadomość, po obejrzeniu programu, małżeństwo ze Stanów zakochało się w Alanku i starają się o adopcje!!! Po naszym programie udało się też przyspieszyć adopcje jednej z dziewczynek i jest już u swoich nowych rodziców :) Czy to nie cud? JS

Arachne:

Pani Justyno, podziwiam Panią za talent i dobre serce,które pokazala Pani w "Świat się kręci" ale mam uwagę…głupie prawo nie jest tworzone przez głupich urzednikow, jak to Pani określiła. Wbrew obiegowej opinii urzędnicy są tylko niewolnikami przepisow-czesto znają je z obu stron i czesto są im przeciwni, a jednak MUSZA ich przestrzegac. Głupie prawo tworzą politycy, posłowie, ministrowie, którzy faktycznie mają mniejsze pojęcie o biedzie czy zwyczajnym życiu. A urzędnicy musza je tylko egzekwować.pozdrawiam.M

Justyna Steczkowska:

Zgadzam się z Panem... Dlatego apelowałam do prezydenta, żeby się temu przyjrzał, bo tak nie powinno być :( Wszystkiego dobrego! JS