Aktualności

21-04-2010

21-04-2010

To nie będzie miła wiadomość...

To nie będzie miła wiadomość...

To nie będzie miła wiadomość, więc odradzam czytanie wszystkim tym, którzy nie chcą sobie popsuć dziś dobrego samopoczucia…

Jestem zażenowana niektórymi komentarzami w necie na temat przekazania pieniędzy na Fundację Ani Dymnej "MIMO WSZYSTKO", a najbardziej tymi, którzy postanowili wypowiadać się na ten temat nawet na mojej stronie. Wszystkim "mądralińskim" polecam zapłacenie chociażby 10% tego co przekazałam na rzecz "niepełnosprawnych"(piszę to słowo w cudzysłowie, ponieważ uważam, że sprawni inaczej nie znaczy niepełnosprawni, a Ci ludzie bywają o wiele sprawniejsi życiowo od nas)z własnego portfela !!! Wspomożecie w ten sposób ludzi, którzy tego potrzebują. Pisząc, że zrobiłam to na pokaz, dajecie tylko świadectwo o samych sobie, mierząc ludzi własną miarą! Tak jak obiecałam, kiedy zaczynał się proces (który niestety był publiczny, że publicznie się z tego rozliczę. Przedstawiłam to na stronie, tak jak obiecałam, ale po "lekturze" wypowiedzi niektórych internautów skasowałam razem z komentarzami. Nie zamierzam tego publikować raz jeszcze, ani tłumaczyć się więcej!!! Pisanie, że mogłam zatrudnić tańszych prawników jest ciosem poniżej pasa… Do takich spraw zatrudnia się najlepszych, a za profesjonalizm się płaci i nie można mieć do nikogo o to pretensji, a już na pewno zaglądać mu do portfela!!! Tym, którzy mają za dużo czasu i piszą takie pierdoły, polecam poświęcenie go na wolontariat. Może cierpienie innych ludzi pozwoli Wam zrozumieć, jakim marnotrawstwem jest bezsensowne i bezpodstawne osądzanie innych i egoistyczne klepanie w klawiaturę.

DZIEŃ ROK WIEK TRWA NIEODWRACALNY CZASU BIEG, ŻYCIE KRÓTKO TRWA, NIE UROŃMY ŻADNEJ CHWILI DNIA … jak mówi jedna z piosenek …

I nie urońcie "mądralińscy", bo drugiej szansy nie dostaniecie.

p.s. Jednocześnie dziękuję wszystkim tym, którzy przez cały czas trwania procesu byli ze mną i wspierali mnie całym sercem… Jestem wdzięczna, że mam tak wspaniałych fanów (choć w tym procesie wspierało mnie wielu ludzi, nie tylko Ci, którzy kochają moją muzykę). Podglądanie i zabieranie komuś prywatności w tak chamski sposób, powoduje, że nie ma na ziemi miejsca w którym czujesz się bezpiecznie (z wyjątkiem czterech ścian bez okien). Nikomu tego NIE ŻYCZĘ… Ale wszystkim życzę miłego dnia :)

Justyna Steczkowska


Podziel się Wykop Digg Blip Facebook Twitter Reddit Śledzik Google Delicious Flaker Newsvine Yahoo Yahoo! Buzz
MySpace Facebook Youtube Nasza-klasa