Biuro > DAJ ZNAĆ > Odpowiedzi Justyny

Odpowiedzi Justyny

Iwona:

Pani Justyno! Dziękuję serdecznie za odpowiedź! Jeszcze a propos spotkania w Bydgoszczy: nie Pani do mnie żalu, że tak podeszłam do Pani z pustymi rękami? To była po prostu taka spontaniczna decyzja. Wiem, że to nietakt z mojej strony, bo powinnam podarować Pani kwiaty, ale była niedziela wieczorem i trudno byłoby kupić. Zatem przepraszam! Po drugie kiedyś Panią bardzo krytykowałam. Za to również najmocniej przepraszam. Wynikło to z mojej nieświadomości, bo nigdy (do czasu Alkimii w Filharmonii Pomorskiej) nie byłam na Pani koncercie i nie wiedziałam jaka Pani jest naprawdę. Teraz wiem, że Pani jest fenomenalna! Ma Pani świetny warsztat, nieprawdopodobne umiejętności wokalne, nienaganną dykcję, a do tego wdzięk i urodę anioła. Już nigdy na Panią złego słowa nie powiem! Uwielbiam Panią!!! Pozdrawiam. Iwona S.

Justyna Steczkowska:

Kochana nic nie szkodzi :) Żadne kwiaty nie były by takie piękne jak uśmiech, którym mnie obdarowałaś!!! Wszystkiego najlepszego Iwonko :) JS

jarek:

Pani Justyno bardzo pania szanuje ma pani piekny glos  mam 25 lat i mam problem jestem tenorem i kontratenorem sopranowym nie wiem co mam  z tym zrobic pani od muzyki  mowi studia  ale ja  jestem amatorem bez szkoly muzycznej  moze pani cos podpowie dziekuje i przepraszam

Justyna Steczkowska:

Jeśli jesteś tenorem i kontratenorem sopranowym, to bardzo rzadki głos. Masz szczęście, a studia są Ci niezbędne do rozwoju. Nie szkodzi, że jesteś amatorem, bo na wydział wokalno-aktorski można zdawać nie mając wcześniej do czynienia ze szkołą muzyczną. POWODZENIA!!! JS

Kamil:
Witam serdecznie Pani Justyno:-)
 
Nazywam sie Kamil Królewicz. Pisze do Pani z nadzieja na uzyskanie wiadomosci zwrotnej.
Przede wszystkim chce powiedziec,ze jestem fanem Pani glosu. W mojej prywatnej klasyfikacji stawiany jest na rowni z nalepszymi glosami kobiecymi obecnymi we wspolczesnej muzyce rozrywkowej. Dlatego zycze Pani wielu sukcesow zawodowych,ale takze w zyciu prywatnym.
Zdecydowalem sie napisac do Pani,bo mam pytanie natury artystycznej. Od kilku lat pisze teksty. Zazwyczaj wiersze. Nie sa kiepskie. Zdobywaja nagrody i wyroznienia w ogolnopolskich konkursach poetyckich. Ale od niedawna zaczalem takze ukladac teksty piosenek. Niestety nie ma konkursow w tej swerze. Szukam wiec kogos,kto moglby mi powiedziec swoje zdanie na temat moich "piisenek". Pani zawodowo obraca sie w kregu pracy nad slowem. Czy moge zatem przeslac Pani kilka moich tekstow liczac na informacje zwrotna z Pani opinia na ich temat?
Prosze o odpowiedz na moje pytanie,bez wzgledu czy bedzie ona pozytywna czy negatywna.
Pozdrawiam : Kamil Królewicz
Justyna Steczkowska:

Kamilu prześlij z przyjemnością przeczytam :) Pozdrowienia! JS

Jola:
Witam.Oglądałam Panią w programie Tomasza Lisa w sprawie Stowarzyszenia "Z Ufnością" i mam do Pani nietypowe pytanie ale pomyślałam,że może będzie Pani w stanie mi odpowiedzieć.Czy można starać się o adopcje dziecka znajdującego się w tym ośrodku.Nadmienię tylko,że staramy się z mężem o adopcje.Będę wdzięczna za odpowiedź.
Pozdrawiam serdecznie.
Justyna Steczkowska:

Oczywiście, proszę skontaktować się w tym temacie z Panią Bernadettą Strąk (adres b_strak@o2.pl). Pozdrawiam Państwa serdecznie i życzę powodzenia!!! JS

Ola:
Witam Pani Justynko, po obejrzeniu relacji z Pani udziałem w TV o ośrodku "Ufność" powiem krótko, popłakałam się. Nie stać mnie na wiele, straciłam rok temu pracę, mam 2 dzieci, dlatego wpłaciłam tylko 10 zł. Będę się starać wg moich możliwości wpłacać co jakiś czas pieniążki. Jest Pani wspaniałą osobą, że pomaga Pani tym biednym i kochanym dzieciaczkom, los ich okrutnie skrzywdził. Mnie tak jak Pani los dzieci nie jest obojętny, jestem bardzo wrażliwa na krzywdę dziecka. Jeśli będę mogła pomóc w jakiś inny sposób (np. gdzieś zbierać pieniążki itp) proszę dać znać, chętnie się zaangażuje w pomoc. Te dzieci mają tylko nas, obcych ludzi, jak my im nie pomożemy to kto?
Jeszcze raz wielkie wyrazy szacunku dla Pani, jest Pani miłą, serdeczną i wrażliwą osobą.
Pozdrawiam serdecznie i życzę dla całej Pani rodziny Wesołych i Zdrowych Świąt.
 
p.s.Ogłoszę też wśród swoich znajomych na FB by pomogli "grosz do grosza a będzie kokosza"
 
Pozdrawiam serdecznie
Ola Chmielewska
Justyna Steczkowska:

Pani Olu to bardzo dużo! Tu 10, tam 10 i nagle robi się 100.000 :) Proszę ogłosić na Facebook-u, to fajny pomysł :) Pozdrawiam Panią serdecznie, życzę wszystkiego najlepszego i dziękuję!!! JS

monia:
Witam,
 
Pani Justyno, jestem bardzo dotknięta relacją z domu dziecka "Ufność". Sama jestem mamą rocznej córki, i nie mogę do dzisiaj pogodzić się z ogromem nieszczęścia jakie spadło na te maleństwa.
Ruszyłam niebo i ziemię i wszystkich znajomych na fb aby pomóc tym kruszynką.
Ponieważ ciągle nie daje mi to spokoju, chciałabym Panią o coś zapytać. Była Pani tam osobiście, chciałabym wiedzieć, czy te maleństwa są przytulane, czy całymi dniami leżą w łóżeczkach?Czy ktoś się z nimi bawi, odwiedza, nie daje mi to spokoju, nawet pisząc to teraz w biurze łzy nachodzą mi do oczu. Będę wdzięczna za odpowiedż.
Pozdrawiam,
Monika
Justyna Steczkowska:

Pani Moniko bardzo, ale to bardzo dziękuję za taką pomoc!!! To bardzo ważne, żeby ludzie wiedzieli, że można pomóc takim miejscom. Zawsze wierzę w to, że ludzie są dobrzy i chętni do pomocy :) Byłam tam osobiście i proszę mi wierzyć, że dzieci są tam bardzo dobrze traktowane, przytulane i kochane, ale żaden nawet najlepszy ośrodek nie zastąpi nikomu domu... Ale jest jeszcze jedna dobra wiadomość, po obejrzeniu programu, małżeństwo ze Stanów zakochało się w Alanku i starają się o adopcje!!! Po naszym programie udało się też przyspieszyć adopcje jednej z dziewczynek i jest już u swoich nowych rodziców :) Czy to nie cud? JS

Arachne:

Pani Justyno, podziwiam Panią za talent i dobre serce,które pokazala Pani w "Świat się kręci" ale mam uwagę...głupie prawo nie jest tworzone przez głupich urzednikow, jak to Pani określiła. Wbrew obiegowej opinii urzędnicy są tylko niewolnikami przepisow-czesto znają je z obu stron i czesto są im przeciwni, a jednak MUSZA ich przestrzegac. Głupie prawo tworzą politycy, posłowie, ministrowie, którzy faktycznie mają mniejsze pojęcie o biedzie czy zwyczajnym życiu. A urzędnicy musza je tylko egzekwować.pozdrawiam.M

Justyna Steczkowska:

Zgadzam się z Panem... Dlatego apelowałam do prezydenta, żeby się temu przyjrzał, bo tak nie powinno być :( Wszystkiego dobrego! JS

Łukasz:
Kochana Justynko!
Już od wielu lat, Ja, jak i również moja mama Basia, nie możemy się nadziwić Tobą! Twoją oryginalnością, pięknem, urodą, talentem! Mógłbym na każdą literkę alfabetu określić na Ciebie najpiękniejsze słowo!!!
Okres "Tańca z Gwiazdami" wspominamy razem z mamą do dziś, mamy nagrane występy na DVD i często do nich wracamy. Wiele zawodowych tancerek mogłoby Ci zazdrościć talentu do tańca. Do dziś żałujemy, że nie wygrałaś, a wygrała Anna Guzik. Trudno, ode mnie i od mamy masz nawet 10 Kryształowych Kul!! :)
 
Kochana Justynko, jesteś PRZE-WSPANIAŁA!!! Nie znajdziemy drugiej tak kochanej i tak utalentowanej Justynki!!!
"Nie mam już, żadnych złudzeń..." aby stwierdzić, że świat powinien nam zazdrościć takiej Justynki!
 
Z wyrazami miłości i szacunku do takiej Artystki jak Ty Justynko, wierni sercem, Łukasz i jego mama Basia. Pozdrawiamy ciepło!
Justyna Steczkowska:

Dziękuję Łukaszku i Basiu :) Wyobraź sobie, że moja ukochana przyjaciółka ma na imię Basia, a jej syn Łukasz i ja jestem jego matką chrzestną :) Całuje Was mocno. JS

Agata:
Witam Pania,
 
Ogromnie dziekuje za wsparcie dzieciaczkow i dyrekcji domu ufnosc w programie P. Tomasza Lisa....piekne slowa , cel i ogromna empatia gratuluje, popieram i dzieki Pani juz wiem na co przeznaczmy pieniadze na Gwiazdke. Mamy taka tradycje w rodzinie , aby na swieta wspierac szlachetna paczke, ludzi potrzebujacych itd ale odkad sama jestem mama los dzieci jest mi szczegolnie bliski...zycze zdrowia, usmiechu i spokojnego zycia u boku najblizszych.
 
Pozdrawiam,
Agata
Justyna Steczkowska:

Dziękuję Pani Agato... To piękna tradycja!!! Niech trwa :) Wszystkiego najlepszego! JS

Ola:
Witam Pani Justyno!
Zapewne po emisji programu "Tomasz Lis na żywo". Pani skrzynka będzie pękała z szwach więc na odpowiedź nie liczę, tym bardziej że doskonale rozumiem co znaczy prócz pracy zawodowej opieka nad dziećmi. Sama jestem mamą 2 i pół letniej Agatki i półtora-rocznego Olafka. Przez to jestem też najszczęśliwszą osobą na świecie i każdego dnia dziękuję Bogu za takie cuda. Czasem nie potrafię ubrać w słowa tego co czuję, gdy słyszę słowo "Mama" albo mogę poczuć ciepłe policzki mojego Synka który po dłuższym czasie niezłych zabaw ma siły już tylko na przytulenie się do mnie. To cudowne! Ale nie o tym - Pani wie co dzieje się "w środku" każdej kobiety która tego doświadcza. Poza tym chciałam do Pani napisać ponieważ nie mam dużo - pieniędzy, majątku itd. :-) ale (choć dla mnie to wciąż za mało) staram się czasem pomóc - wspomóc dzieci z rodzinnego domu dziecka poprzez małe kwoty, ubranka, żywność. Czasem jest ciężko - ja np. pracuję w klubie jako instruktor fitness i pamiętam ile kosztowało mnie stresu i lęku kiedy miałam zapytać właścicielkę o pozwolenie na zbiórkę żywności. Na szczęście mam wokół siebie cudownych ludzi - Rodziców którzy dokładają jakieś kwoty do sfinansowania słusznej sprawy, Panie, klientki klubu które chętne przynoszą różne rzeczy, Męża który zawsze wspiera moje pomysły i pomaga. Ale i tak zawsze takie "akcje" jak ta zorganizowana przez Panią wywołują u mnie dreszcz emocji i łezkę w oku. Kiedy dzisiaj oglądałam reportaż i widziałam te łóżeczka blisko siebie, przy każdym imię z numerem dziecka ... Boże, dlaczego tak musi być!? W takich chwilach chciałoby się pomóc choć tym co ma się w danej chwili w portfelu i dać te siły osobom które są bliżej tych Dzieciaczków by mogły jak najdłużej prowadzić takie miejsca. A Pani - powiem szczerze i wprost (proszę się nie gniewać) osoba, artystka o tak wielkim talencie, żyjąca w dobrej rodzinie, otoczona mężem i cudownymi dziećmi, mogła by Pani zadrzeć nos do góry i mieć na wszystko ... na takie biedne miejsca też. A Pani poświęca swój czas, swoją popularność w tak piękny sposób. Cudowne, niesamowite i godne naśladowania. Ja też bardzo Pani dziękuję za to, że to dzięki Pani te dzieci mogą żyć w ośrodku, który zapewne bez takich osób jak Pani już by nie istniał. Na koniec chciałabym życzyć Pani zdrowych, rodzinnych i pogodnych Świąt. Niech i Pani poczuje się tak cudownie jak te dzieci gdy otrzymywały od Pani pomoc. Bardzo serdecznie Panią pozdrawiam i sama też nie zostanę obojętna na wspomniany w programie ośrodek. Bardzo, bardzo Pani dziękuję, cenię Panią i życzę wszystkiego dobrego. Nie tylko na Święta :-) Ola
Justyna Steczkowska:

Oleńka dziękuję Ci bardzo... Wiesz, dzięki naszej akcji uzbierało się już dużo pieniędzy i Pani Bernadetta zapłaciła wszystkie długi!!! Wiadomo, że to nie wystarczy na długo, ale już jest lepiej :) Będę starała się z całych sił, żeby zmieniło się prawo dla takich ośrodków, bo wtedy na stałe będzie im lżej... Cieszę się, że napisałaś i sama prowadzisz takie akcje. Chwała Ci za to!!! Myślę, że dużo dobrego zrobisz jak roześlesz to znajomym i pomodlisz się do dzieciątka... Modlitwy z intencją płynącą ze szczerego serca potrafią zdziałać cuda :) Wszystkiego najlepszego dla całej Twojej kochanej rodziny!!! JS

<< 1 2 3 4 5 6 7 ... 166 167 168 ... 331 332 333 >>
MySpace Facebook Youtube Nasza-klasa