albumy>Femme Fatale

Femme Fatale
  • Tytuł płyty: Femme Fatale
  • Data wydania: 04-12-2004
  • Wytwórnia: MIMOFON RECORDS/Pomaton EMI
  • Producent: (Mimofoni) Paweł Steczkowski, Piotr Rychlec

Kiedy byłam małą dziewczynką, moim światem był teatr i muzyka. Rodzice nie pozwalali nam oglądać telewizji (wyjątkiem był "Teleranek" i "Czterej pancerni", ewentualnie "Wojna domowa"), więc najlepszą zabawą były teatralne zajęcia i... marzenia. Pamiętam jak któregoś wieczoru wracałam z tatą z kościółka. To było w Rzeszowie... Nagle na niebie pojawiła się spadająca gwiazda. Tata powiedział: "...Moja perełko pomyśl sobie marzenie, a zobaczysz, że się spełni, bo właśnie z nieba spada gwiazdka". I pomyślałam, że bardzo chciałabym już zawsze śpiewać, bo tak naprawdę robiłam to codziennie i byłam szczęśliwa. Wtedy w mojej dziecięcej główce nie wiązało się to z popularnością, ani gwiazdorstwem, tylko po prostu muzyką... Marzenie się spełniło, chociaż nie mogłam wtedy wiedzieć, że będą chwile, w których marzenie kosztuje więcej niż jest warte... Ale chyba nie warto o tym pisać, bo całość wychodzi na plus. Tak więc kiedy mogłam sobie wreszcie pozwolić na to, żeby nagrać płytę nie związaną z muzyką pop i spełnić swoje kolejne marzenie nagrałam FF w hołdzie dla wszystkich tych wielkich wspaniałych Div, którym trudno dorównać, ale zawsze watro się postarać. Dzięki tej płycie powstał też koncert "Kobiety XX wieku", z którego jestem dumna (choć kosztował nas ogrom nerwów), bo znalazł się w 10 najlepszych koncertów europejskich na festiwalu "Róże Montreaux".

Tańczące Eurydyki
Muzyka:

E. Rzemieniecka

A. Wojciechowska

Słowa:

Katarzyna Gaertner

W kawiarence na rogu Każdej nocy jest koncert Zatrzymajcie się w progu Eurydyki tańczące Zanim świt pierwszy promień Rzuci smugą na ściany Niech was tulą w ramionach Orfeusze pijani Płyną gwiazdy jak stulecia Noc kotary mgły rozwiesza Na tańczące Eurydyki Koronkowy rzuca szal Rzeka śpiewa pod mostami Tańczy krzywy cień latarni O rozwarte drzwi kawiarni Grzbiet ociera czarny kot Kto ma takie dziwne oczy, Eurydyka, Eurydyka Kto ma takie dziwne usta, Eurydyka, Eurydyka I już niedługo to widnokrąg Świt różowy wpełznie wolno Mgły rozwieją się jak przędza Zbledną światła, pryśnie czar Wiatr się zerwał w zaułkach Trąca drzewa jak struny Czy to śpiewa Orfeo? Czy to drzewa trak szumią? Na wystawę w drogerii Czarny kot cicho wraca Zanim kogut zapieje Musi wtopić się w zapach Rzeka szemrze pod mostami Znikł już szary cień latarni Chodzą ludzie do kawiarni Na ulicy zwykły gwar A wiatr tańczy ulicami Wiatr kołuje jak pijany I rozwiesza na gałęziach Z pajęczyny tkany szal Kto ma takie dziwne oczy, Eurydyka, Eurydyka Kto ma takie dziwne usta, Eurydyka, Eurydyka A wiatr tańczy ulicami Wiatr kołuje jak pijany Mgły rozwiały się jak przędza Został tylko, został tylko czarny kot
La cumparsita
Muzyka:

Matos G. Rodriguez

Słowa:

Matos G. Rodriguez tł J. Bilunas

Jeszcze tango dźwięczy w uszach, Tango nie daje mi spokoju. Wracają razem z nim odległe dni, Najlepsze dni we dwoje. Jeszcze gra i dźwięczy w uszach Tango co burzy spokój w nas... A kiedy tango gra, wraca dawny czas Miłości co łączyła nas Dobrze wiem, że słyszysz je I tak jak ja wspominasz słodkie chwile Kiedy tańczyłeś tango W ramionach tuląc mnie. Każdym razem gdy powraca Myślę o miłości naszej. Jak podarunek z dawnych dni Powraca tango do nas I znów gra nam dalej chociaż dziś Nie ma cię tu. Wiem, że ty też wspominasz czas miłości I tango gdy z czułością szeptałeś: "kocham cię"
Johnny
Muzyka:

F. Holleander

Słowa:

F. Holleander tł W. Młynarski

Johnny na urodziny Twe W prezencie dam Ci - mnie Na całą noc Johnny nim zdarzy się ten cud Przyjdź ogrzej serca chłód O czwartej popołudniu Johnny na urodziny Twe W ramionach trzymaj mnie Nim zblednie mrok Johnny w marzeniach pragnę mych By dzień urodzin Twych Trwał cały rok Johnny na urodziny Twe Mieć możesz całą mnie Przez długą noc Johnny jak ja też o tym śnij Lecz nim to przejdzie -przyjdź O czwartej popołudniu Johnny w urodzin Twoich czas Być możesz ze mną raz Przez całą noc Johnny w marzeniach pragnę mych By dzień urodzin twych Trwał cały rok
Tłum
Muzyka:

A. Cabal

Słowa:

E. Dizeo tł J. Bilunas

Jeszcze widzę to miasteczko jak szalone: Na ulicach tłum, a z nieba płynie żar, Tu gra muzyka, słyszę głosy rozbawione Śmiech i krzyki roztańczonych w koło par. Gdy ulicą szłam samotna, zagubiona Tłum otoczył mnie, okrążył z różnych stron. A nagle porwał, potem w czyjeś pchnął ramiona I ujrzałam, że przede mną stoi on... My roztańczeni w tłumie... Co złączył nas blisko, powiązał w uścisku i poniósł gdzieś w dal! Pośrodku fali, która gna i porywa nagle wszystko, Roztańczeni, rozmarzeni, on i ja... My roztańczeni w tłumie, w pół objęci, przytuleni Już krążyliśmy nad ziemią, farandoli niósł nas ton. I tylko my oszołomieni, nagłym szczęściem upojeni, Wpatrzeni w siebie, połączeni w jedno, ja i on... A dokoła rozkołysany tłum I z radości świat dokoła zawirował: Ciągle słyszę roześmiany jego głos... Nagle ktoś krzyknął, a tłum szarpnął, zafalował, Ruszył w przód i z moich ramion wyrwał go! My rozłączeni w tłumie... co ruszył jak fala, Rozdzierał, oddalał i niósł w strony dwie! Płakałam z bólu, chciałam biec, Próbowałam go dogonić Ale głos mój wśród muzyki głuszył śmiech... My rozłączeni w tłumie co wirował wkoło, szalał, Co rozdzierał, nas oddalał jak fale różnych mórz I przeklinałam tłum, co mi dał i zabrał tego, Którego nie ujrzałam nigdy więcej, nigdy już A dokoła tańczył rozbawiony tłum Roześmiany tłum Rozbawiony tłum
Życie na różowo
Muzyka:

Luiguy

Słowa:

E. Piaf J. Bilunas

Ma jasny wzrok i czuły głos, A uśmiech w ust kącikach drży... Wiem - zesłał go szczęśliwy los, Dziś pragnę być już tylko z nim. Kiedy on jest obok mnie I szepce: "kocham cię" Zaczynam żyć na nowo. Gdy w ramiona bierze mnie, To wszystko zmienia się, Świat widzę na różowo! Nie ma żadnych innych spraw, Już tylko on i ja, Na zawsze tak ze sobą. On przy mnie, ja przy nim, Dla siebie my, Na wszystkie dni, wieczny czas, Nieodmiennie... Przy nim serce moje drży, Tak mocno pragnie żyć, Gwałtownie bić... Mówią: "Szczęśliwe miną dni, A każda miłość ma swój kres." Lecz ja nie myślę o tym dziś, Dzisiaj wiem tylko jeno, że: Kiedy on jest obok mnie I szepce: "kocham cię" Zaczynam żyć na nowo. Gdy w ramiona bierze mnie, To wszystko zmienia się, Świat widzę na różowo! Nie ma żadnych innych spraw, Już tylko on i ja, Na zawsze tak ze sobą, On przy mnie, ja przy nim, dla siebie my, Na wszystkie dni, wieczny czas. nieodmiennie... Przy nim serce moje drży, Tak mocno pragnie żyć, Gwałtownie bić.
Diamenty są najlepszymi

przyjaciółkami dziewczyny

Muzyka:

J. Styne

Słowa:

L. Robin tł J. Bielunas

M. Szota

Francuz, gdy kocha, gotów jest Nawet w głowę strzelić sobie. A ja żywego pana chcę, Co da mi klejnoty drogie. Gdy pragniesz pieszczoty, to nie zapominaj, Że nie ma jak diamentów blask! Całus jest miły... ale dziewczyna Musi płacić za swe mieszkanko oraz lunch. Każdą z nas Już niszczy czas, Ty więdniesz, a facet chce wiać. Lecz drogie kamieni urody nie zmienią, Nie ma jak diamentów blask! Tiffany! Cartier! Black star! Forst! Gorham! Mów mi o nich wszystko! Mów o nich stale! Gdy dziewczę czasami ma z prawem kłopoty To nie ma jak diamentów blask! Gdy szef twój do ciebie chce ruszyć w zaloty Niech klejnotem błyśnie, a jak nie, To traci czas! Graj z nim tak gdy hossa trwa, Bo gdy przyjdzie bessa, raz dwa, Ten bydlak skruszony powróci do żony. Nie ma jak diamentów blask! Słyszałam o związkach, co są platoniczne, Lecz lepszy jest diamentów blask! Romanse są trwalsze i bardziej praktycznie, Gdy hojny pan milutkiej swej brylancik da! Płynie czas i niszczy nas, A w kościach już łamie ciut, ciut... Na wiek starszej pani najlepszy jest Tiffany! Diamenty!... Diamenty!... Nie imitacje lecz diament! My kochamy ich blask
Sex appeal
Muzyka:

H. Wars

Słowa:

E. Schlechter

Wy jesteście mocni, silni - my słaba płeć. Lecz my mamy coś, co byście wy chcieli mieć. Co jest warta wasza siła, wasza pięść i twarda dłoń? My kobiety choć słabiutkie mamy na was jedną broń! Sex appeal to nasza broń kobieca. Sex appeal to coś co was podnieca. Wdzięk, styl, czar, szyk, tym was zdobywamy w mig. Jeden znak, a już nie wiecie sami Co i jak, wzdychacie godzinami: Ech! Uch! Och! Ach! Słychać wciąż po całych dniach. Jeden uśmiech, jedna minka, już każdy z was Najtwardszy głaz - od razu grzeczny jest, Serdeczny jest dla każdej z nas. Słaba płeć, a jednak jest mocniejsza. Słaba płeć, a jednak najsilniejsza. Wdzięk, szyk, czar, styl, nasza broń to sex appeal! Perły, futra nie są ważne, bo słaba płeć Zamiast pereł, aut i skarbów wdzięk musi mieć. Miły uśmiech, zgrabne nóżki, mały nos i ładne brwi, To ważniejsze niż bogactwa, bo w tym wszystkim właśnie tkwi: Sex appeal... ...nasza broń to sex appeal!
Mężczyzna ze złotym pistoletem
Muzyka:

J. Barry

Słowa:

D. Black tł J. Bielunas

M. Szota

Nigdy nie zadrży mu ręka, Kasuje po milion za strzał, Nikt nie trafia tak dobrze jak on - ten gość, który złotą ma broń! Raz kryje się gdzieś w ciemnym kącie, Raz cicho wskakuje na dach. Jest obok tu, gdzieś blisko stąd, Ten gość co ze złota ma broń! Strzelanie do gości ma coś z namiętności, Przed akcją przychodzi dreszcz... Przebiegły i sprytny jest wciąż nieuchwytny, A zjawia się kiedy chce! Już pada strzał i ktoś żegna się z życiem. Przerywa je zloty blask. Zapłać - sprzątnie każdego raz dwa Ten gość co bron złotą ma! Może śledzi ciebie lub mnie? Czy padnie strzał? Nie wie nikt, o nie! Strzelanie do gości ma coś z namiętności, Przed akcją przychodzi dreszcz... Przebiegły i sprytny jest wciąż nieuchwytny, A zjawia się kiedy chce! Już pada strzał i skończyło się życie, Przerywa je złoty blask. Jeśli chcesz, żeby trupem ktoś padł, Daj milion załatwi go on! On odda strzał, A śmierć przyniesie Jego złota broń!
Zadzwoń do mnie
Muzyka:

T. Hatch

Słowa:

T. Hatch tł J. Bielunas

Już nie musisz być samotny, Powiedz tylko jedno słowo, Jest ktoś kto cię kocha mocno, Ktoś, kto bardzo chce być z tobą. Zadzwoń, no na co czekasz tam? Zadzwoń, życie ucieka nam. Zadzwoń nie ma się czego tak bać. Nie zapomnij mój kochany, Szczęście do nas się uśmiecha, Nie siedź w czterech pustych ścianach, Przecież ja na ciebie czekam. Zadzwoń, nie wahaj się, Zadzwoń, a zjawię się, Zadzwoń ! Uwierz mi, to los tak chce. Kto cię przytuli Mocno i czule, Kto miłości tyle da? Kto cię nie zrani? I nie okłamie? Przecież dobrze wiesz, że ja. Taka szansa raz się zdarza. Więcej już się nie powtórzy. Przecież o miłości marzysz, A więc zadzwoń nie milcz dłużej! Zadzwoń, no na co czekasz tam? Zadzwoń, życie ucieka nam. Zadzwoń nie ma się czego tak bać. Zadzwoń, no na co czekasz tam? Zadzwoń, życie ucieka nam. Zadzwoń nie ma się czego tak bać. Zadzwoń do mnie, Oh zadzwoń do mnie, No zadzwoń do mnie, Proszę zadzwoń do mnie. Oh zadzwoń do mnie, Proszę zadzwoń do mnie. Call me, call me, call me, call me, call.
Grande valse brillante
Muzyka:

Z. Konieczny

Słowa:

J. Tuwim

Ty - wódkę za wódką w bufecie... Oczami po sali drewnianej - I serce ci wali. (Czy pamiętasz?) orkiestra powoli opada Przycicha powiada, że zaraz (Czy pamiętasz, jak ze mną...?) Już znalazł twój wzrok moje oczy, już suniesz - Po drodze zamroczy - już zaraz za chwilę... (Czy pamiętasz, jak ze mną tańczyłeś?...) Podchodzisz na palcach i zaraz Nad głową grzmotnęło do walca porywa- Na życie i śmierć - do tańca Grande Valse Brillante Czy pamiętasz, jak ze mną tańczyłeś walca, Panną, madonną, legendą tych lat? Czy pamiętasz, jak ruszył świat do tańca, Świat, co w ramiona ci wpadł? Wylękniony bluźnierca, Dotulałeś do serca w utajeniu kwitnące te dwie, unoszone gorąco, unisono dyszące, Jak ja cała, w domysłach i mgle... I tych dwoje nad dwiema, Co też są, lecz ich nie ma, Bo rzęsami zakryte wnet zakryte, i w dół, Jakby tam właśnie były i błękitem pieściły, Jedno tę, drugie tę, pół na pół. Gdy przez sufit przetaczasz - Nosem gwiazdy zahaczasz, Gdy po ziemi młynkujesz, to udajesz siłacza. Wątłe mięśnie naprężasz, Pierś cherlawą wytężasz, Będę miała atletę i huzara za męża. Czy pamiętasz, jak ze mną tańczyłeś walca... A tu noga ugrzęzła, drzazga w bucie uwięzła, Bo ma dziurę w podeszwie mój pretendent na męża. Ale szarpnie się wyrwie - już wolny odeszło I walcuje, szurając odwiniętą podeszwą. Czy pamiętasz, jak ze mną tańczyłeś walca...
Słoneczko
Muzyka:

W. Vasilyev

Słowa:

N. Erdenko

O oj nie budźcie go, mego kochanego. Oj bo cygańskie słoneczko jeszcze śpi... Aj dana liii liii dana, prawda dawno znana, Póki cygańskie słoneczko jeszcze śpi... Moje ty kochanie, czarny mój cyganie, Na szerokim stepie, znów pójdę za tobą w tan. Aj dana liii liii dana, prawda dawno znana, Kiedy cygańskie słoneczko zacznie lśnić. Jadą Cyganie, pędzą w cztery konie, Ona w samym środku, a on po prawej stronie. Aj dana liii liii dana, prawda dawno znana, Kiedy cygańskie słoneczko zacznie lśnić!
Samotni
Muzyka:

Justyna Steczkowska

Słowa:

Grzegorz Turnau

Płyną obłoki, płowe jak dym; płoną ogniska - płaskowyż mgły. Jesień ma z żalu płaszcz, z płaczu szal. Wiosny ślad - senny sad. Nieba stal. Płyną nadzieje płonne wśród chmur; płocha piosenka (w moll, a nie w dur). Pewnie masz wciąż ten płaszcz, tamten szal. W moich snach twoja twarz, oczu stal. Ni wiosenne - ni jesienne to sny. Był tu ktoś miły dość - lecz nie ty (lecz nie ty) Od wiosny do jesieni kwitnie mój sad; Od wiosny do jesieni - samotny. Od wiosny do jesieni płonie mój sad; Bez zimy, lata - trwa. Pejzaż na płótnie: płaskowyż mgły. Postać w pejzażu: to chyba ty? Ten sam płaszcz, ten sam szal - płowy tren; Pewnie masz do mnie żal o ten sen?... Ni wiosenne, ni jesienne mam sny; Przy mnie ktoś miły dość - a gdzie ty?! - samotny... Od wiosny do jesieni kwitnie twój sad; Od wiosny do jesienie - samotny. Od wiosny do jesieni płonie twój sad; Bez zimy, lata - trwa. Samotni - od wiosny do jesieni kwitnie nasz sad. Samotni - od wiosny do jesieni płonie nasz sad. Samotni...
Miałam sen...
Muzyka:

Justyna Steczkowska

Paweł Steczkowski

Słowa:

Justyna Steczkowska

Miałam sen... A może to nie był sen... Może nie stąd... A może dał mi go ktoś Taki piękny był sen I taki jasny był ON Taki piękny był Taki jasny był Sen... Tak niezwykły był Tyle ciepła miał ON... Z mojej duszy był sen Pełen światła był ON Ale nie stąd... I ukochał mnie ON Ale ON nie jest stąd Nie stąd... I tak blisko był ON Ale sny nie są stąd Nie stąd...
Jedna z tych kobiet
Muzyka:

Justyna Steczkowska

Słowa:

Ania Dąbrowska

Jeśli ją spotkasz gdzieś przypadkiem Będziesz wiedział kto to jest Jedna z tych kobiet które mijasz Choć to rzadko zdarza się Myślałeś że ich dawno nie ma Czasem jednak dziwisz się O takiej marzysz całe życie ... Czemu nie mówisz przy niej nic Ona wciąż czeka, uwierz mi Przestań się skradać i poddaj się Na pewno wlaśnie tego chce Dla niej uroda wadą jest Bo wie, jak trudno piekną być A zachwyt twój jest bez znaczenia Dopóki nie wie o nim nic Jeżeli kocha, to na zawsze Dla niej czas nie liczy się Więc na co czekasz, podejdź bliżej Zanim znowu zniknie gdzieś ... Czemu nie mówisz przy niej nic Ona wciąż czeka, uwierz mi Przestań się skradać i poddaj się Na pewno wlaśnie tego chce W jej oczy spójrz, uśmiechnij się Gdy wahasz się ona to wie Nic tu nie wygrasz, nie stracisz też To przecież proste, zapomnij się

Materiały promocyjne:

Pokrewne informacje:

MySpace Facebook Youtube Nasza-klasa